polubić-swoje-odbicie-w-lustrze
Teksty Zdrowie i uroda

Życie bez ściemy. Musisz o tym wiedzieć, zanim przyjdzie wiosna

Marzec jest miesiącem, który stoi pod znakiem kobiet. Mogłabym napisać, jak rozumiem prawa kobiet, namawiać panie do regularnej aktywności fizycznej (chociaż namawiam!) albo „pójść” w intelektualną stronę i polecić kilka książek, które zmieniają życie (albo i nie). Przyznam, że na początku inspiracji szukałam na „kobiecych” portalach i Instagramie. Znalazłam wiele pięknych twarzy i idealnych sylwetek. Chociaż wiem, że coraz więcej mówi się o akceptacji własnego ciała, a ruch „body positive” przybiera na sile, to… idzie wiosna. Pewnie, że promienie słońca dodają energii, a tulipany radują oczy, ale jeszcze ważniejsze jest pokochanie swojego wyglądu. Tylko to nie zawsze takie proste… Przygotowałam wiosenną „przypominajkę”, aby choć trochę było łatwiej polubić swoje odbicie w lustrze.

Photoshop najlepszym przyjacielem kobiety?

Drogie Panie i Panowie, pamiętajmy, że świat Photoshopem stoi. Graficy jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki odchudzają, likwidują zmarszczki, cellulit i dodają skórze jędrności. W 2015 roku hitem były zdjęcia Beyonce z kampanii reklamowej L’Oreal. Fotografie artystki trafiły do internetu, zanim zostały poddane obróbce graficznej. Nie da się ukryć, że jest subtelna różnica. 😉 Zobaczcie!

Odmłodzić każdy potrafi, ale „doprawić” nogę lub rękę to już nie lada wyczyn. 😉 Ale są tacy, którzy podejmują się tego wyzwania. Kultowy magazyn „Vanity Fair” przygotował specjalny numer na luty 2018, który poświęcił gwiazdom Hollywood. Okładka jest zaskakująca, gdyż Reese Witherspoon ma… trzy nogi.  To jeszcze nie koniec niespodzianek. Na jednej z fotek w środku magazynu słynna Oprah Winfrey ma trzy ręce. Cóż, przynajmniej jest równowaga. 😉

Iść w stronę światła?

A gdy do Photoshopa dodamy odpowiednie oświetlenie, to robi się jeszcze ciekawiej. Anna Victoria, trenerka fitness, pokazała na Instagramie dwie fotografie zrobione jedna po drugiej. Na jednej z nich widać idealnie gładkie ramię, a na drugim zdjęciu w tym samym miejscu możemy zobaczyć cellulit. Światło czyni cuda? Czyni!

Lighting. Is. Everything. 99% of pictures you see on social media are taken in the best possible lighting and that ain't no accident 💁 so when I got into the elevator with the lighting on the right, I zoned in on the cellulite on the back of my arms. Yes, cellulite on your arms is a thing! I've had it since the beginning of my journey and while it's lightened up since then, it's still not totally gone… because I'm human. Seriously, girls, stop thinking you're the only one with cellulite and that it's some kind of disease! Yes, it absolutely can be reduced through healthy diet, exercise and proper water intake, but another component which you can't control is genetics, and just being human. It's not bad to want to reduce the sight of cellulite just like it's not bad to want to lose weight and feel more confident overall, but don't set out to lose weight JUST to have less cellulite. It can be a cherry on top of all the other amazing benefits. If you ask me how to reduce the appearance of cellulite, my answer will be: healthy diet, regular exercise and proper water intake – that's it. I will not suggest creams or wraps or whatever else the current fad is because those are only short term fixes (IF that..) and perpetuate the idea that health/results can be found in a bottle/package. So, do I love the look of my arms on the right? No, but I don't hate it or myself for it, either. And you shouldn't either ❤️ #fbggirls #realtalk #cellulite #realstagram www.annavictoria.com/guides

A post shared by  Anna Victoria (@annavictoria) on

Ach, te wałeczki

Wyprostuj się, napnij mięśnie, wciągnij brzuch, wstrzymaj oddech… Pstryk! Gotowe? Nie…Trzeba powtórzyć… Spróbuj wciągnąć brzuch jeszcze bardziej i, broń Boże, nie siadaj!

Przyjęcie odpowiedniej pozy też jest kluczem do „sukcesu”. Czasem trzeba się namęczyć, aby choć na chwilę wyglądać szczuplej i bardziej ponętnie, to nic że nikt nie byłby w stanie siedzieć w takiej pozycji, stać czy chodzić chociaż przez pół godziny. Dla atrakcyjnego zdjęcia, zgodnego z aktualnymi trendami, trzeba cierpieć. Koniec i kropka.

Anna Victoria często pokazuje, że nawet ona nie ma idealnych kształtów. Dziewczyna zestawiła swoje dwa zdjęcie zrobione prawie w tym samym czasie. Na jednym stoi wyprostowana, a sylwetka jest smukła. Na drugiej fotografii  siedzi, a jej brzuch wcale nie wygląda idealnie i pojawiają się wałeczki! JAKIE WAŁECZKI?!

„Tak wyglądam przez 1 % czasu, a tak przez 99 % . Kocham oba zdjęcia tak samo. (…) Fałdy na brzuchu, rozstępy, cellulit – nie musimy za nie przepraszać, nie mamy się czego wstydzić, nie warto mieć obsesji na punkcie pozbycia się ich. Ciało się starzeje, mam rozstępy, cellulit i cieszę się z tego. One mówią o mnie. Jak mogę być zła na moje ciało za coś normalnego? Mam silne ciało, które potrafi biegać, podnosić, pchać, ciągnąć. Jestem szczęśliwa, że takie jest” – pisze Anna Victoria pod fotką. Ma rację?

Zawsze na 100%?

Nie oszukujmy się, nikt nie wygląda świetnie, idealnie, superszczupło… (wstaw inne określenie) przez cały czas. Są dni, w których wyglądamy lepiej, bywają dni, kiedy nie jesteśmy tak bardzo „wyjściowe”. To jest normalne i dotyczy każdej z nas. Niedawno potwierdziła to nawet Małgorzata Rozenek. 😉

„Prawda jest taka, że to jest praca wielu osób. Jeśli mówimy o takich spotkaniach, to nie jest tak, że ja wstaję rano i tak wyglądam. Żeby było jasne, to jak wyglądam teraz nie ma nic wspólnego z tym, jak wyglądam prywatnie. (…) Natomiast jest prawdą, że przygotowania na tego typu spotkania trwają długo. Każdy, kto mówi, że jest inaczej po prostu nie mówi prawdy” – przyznała Małgorzata Rozenek w rozmowie z „Party” na prezentacji wiosennej ramówki stacji TVN Style.

Czy da się polubić swoje odbicie w lustrze?

Nie zapominajmy, że idealna twarz czy sylwetka na zdjęciu zazwyczaj jest zasługą wielogodzinnej pracy, licznych powtórzeń podobnych ujęć, przyjęcia najbardziej korzystnej pozy, napięcia mięśni oraz wyboru odpowiedniego oświetlenia. A Photoshop też robi swoje.

Budowanie pewności siebie oraz zaakceptowanie (a wręcz pokochanie) swojego ciała to często długi proces, który wymaga dużo wewnętrznej pracy. Żeby było łatwiej, to możemy sobie częściej przypominać o sztuczkach, którymi posługują się graficy, gwiazdy Instagrama czy znane osoby. I już rzeczywistość staje się bardziej przyjazna… 🙂

 

 

 

 

 

Udostępnij u siebie

3 Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close